|
01.09.2006. |
|
Bernard (brat Chrisa) ze swoją dziewczyną przyjeżdżają do Cicely. Okazuje się, że Chris kiedyś chodził z Ann, jednak niczego nie pamięta. Dziewczyna stwierdza, że Chris i Bernard są w 100% podobni do siebie. Gdy Ann nie rozpoznała, który z braci ją całował, Chris załamuje się. Miedzy braci dochodzi do niesnansek. W tzw. miedzyczasie Joel uświadamia sobie, że coraz bardziej asymiluje się w Cicely. Zauważa, że zaczyna zachowywać się tak jak mieszkańcy miasteczka. Nie może tego przeżyć i zaczyna robić wszystko, żeby ten stan (m.in. zaczyna zapominać, gdzie znajdują się stacje metra w NYC) nie pogłębiał się. Jednak popsute video uniemożliwia mu terapię - oglądanie kultowych "nowojorskich" filmów. Marilyn robi małą lustrację swoich adoratorów - przegląda ich karty w gabinecie doktora Fleishmana. Czasowa impotencja, szmery przedsionkowo-komorowe (czy jakieś tam) przekreślają możliwość spotykania się z indianką. Chris znajduje jednak różnicę między nim a Bernardem, Joel ma zamiar pozwać do sądu fachowca od sprzetu elektronicznego, a Marilyn uświadamia sobie, że dzika lustracja nie jest najlepsza ;) Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Prosze zaloguj się i dodaj komenytarz. Powered by AkoComment 2.0!
|